„Klata do przodu…”

Kamil Wojkowski podrzucił mi wczoraj ten film. Postanowiłem podzielić się z Wami krótką refleksją na temat tego co zobaczyłem.

To co widać na filmie nie napawa optymizmem. Pozwieszane, poprzekręcane głowy, smutne miny, znudzenie, apatia, niepewność wypowiedzi itd. Być może także stres przed kamerą… Tylko Pan Tomek Rząsa jakiś taki zadowolony i promienieje(i tak trzymać! 🙂 ). Jednak nie zamierzam się pastwić nad uczestnikami. Prawdą jest, że kandydat na trenera powinien posiadać pewne określone cechy. Patrząc z innej strony- jeśli się czegoś bardzo chce i włoży się w to dużo pracy, można „góry przenosić”. Uważam więc, że każdy z tych ludzi ma szansę zostania dobrym trenerem(być może niektórzy już nimi są). Są dwa warunki:

  • ciężka praca własna i chęć samorozwoju
  • odpowiedni ludzie(m.in. wykładowcy), którzy nauczą, pokierują, pomogą

Nie wiem czy zdajecie sprawę ile kosztuje ten kurs. Ja sprawdziłem. Specjalnie dla tych, którzy nie maja takiej wiedzy albo nie chce im się szukać, oświadczam, że koszt takiej „imprezy”, to 7100 zł + ubiory sportowe 990 zł, co daje w sumie 8090 zł(policzyłem dla humanistów 🙂 )! Z mojej perspektywy jest to mnóstwo kasy.

Tak jak napisałem wyżej i zresztą temat został poruszony w tym krótkim filmie- ewidentnie można zauważyć brak pewności siebie. Pan Majewski mówi:

„…Tak każdy się przedstawia z jakimś strachem, niepewnością… za chwilę wyjdziecie przed zawodników… Musicie mieć swoją osobowość, normalnie… mówić … Czego się wstydzicie? Że dobrze graliście w piłkę??? No jak tak może być…? Wstajesz, mówisz…”

I dalej:

„Śmiało! Życzę Wam tego, że jak na drugi raz ktoś przyjdzie, nawet do mnie w jakiejś sprawie, to klata do przodu i musi być mocny. Tego Wam życzę”

Uczestnicy płacą grube pieniądze, a Pan Majewski im życzy! Ja wyobrażam sobie, że jeżeli organizuję taki kurs, to muszę przewidzieć dużo, a jeśli mi się nie uda, to staram się działać na bieżąco(nie robią tego pierwszy raz, mają już doświadczenie). Na miejscu Pana Majewskiego( jeśli tego nie zaplanowali) nie rzucałbym tekstów w stylu „klata do przodu”, tylko szybciutko szukał specjalisty od wizerunku, mowy ciała i wystąpień publicznych. Podejrzewam, że w krótkim czasie widzielibyśmy duża poprawę.

PS Panowie trenerzy z filmu,
Jeśli mimo wszystko nie dostaniecie tej wiedzy o której mówię, a kiedyś któryś z Was trafi na tego bloga i przeczyta ten wpis, za niecałe 30 zł możecie w pewnym stopniu ją dostać. Tomasz Kammel wydał bardzo dobrą książkę pt. „Jak występować publicznie … nie tylko w telewizji”. Już samo przejrzenie ilustracji i przeczytanie podpisów bardzo dużo daje. Po sobie wiem, że nie jest to łatwe, ale da się to wytrenować.

Wydaje mi się, że jest to kolejny element komunikacji między ludzkiej, traktowany po macoszemu i zaniedbywany w szkoleniu trenera do pracy z drugim człowiekiem.

I na koniec,
czy macie ochotę na zrobienie kursu UEFA A w Polsce? 🙂

Dodaj komentarz