Rozumienie gry w piłce nożnej

art-artsy-bulb-1938318.jpg

Rozumienie gry, to jeden z moich ulubionych tematów w pracy trenera. Dla mnie wszystko zaczyna i kończy się na tym, czy zawodnik rozumie to, co dzieje się na boisku. Rozwijanie jego inteligencji uważam za rzeczą priorytetową, przez którą często zaniedbuję inne elementy wyszkolenia gracza. Jest to jednak zaniedbywanie świadome, ponieważ uważam, że zajęcia w klubie są od tego, żeby ćwiczyć te rzeczy, których dziecko nie jest samo w stanie doskonalić poza treningami. Żonglerka, czucie piłki, gra 1v1, to wszystko można robić samemu bądź z jedną towarzyszącą osobą. Natomiast koncept tworzenia linii podania według mnie może zostać zrealizowany tylko, gdy mamy dwie grające na przeciwko siebie drużyny. Chciałbym, aby ten artykuł był obszerną publikacją dotyczącą rozumienia gry czyli tego, czego przede wszystkim moim zdaniem  brakuje zawodnikom szkolonym w Polsce.

Rozumienie gry staje się terminem bardzo popularnym w naszym kraju. Widać, że jest on chwytliwy i pożądany na rynku usług piłkarskich. Zauważyłem, że wprowadzają go do swojej oferty nawet prywatne podmioty, które do tej pory zajmowały się tylko np. zarzynaniem fizycznym dzieci na wakacyjnych obozach futbolowych (takie szkoły przetrwania, aby pokazać i nastawić psychicznie zawodnika na ciężką pracę). Ciężko stwierdzić ile jest w tym czystego marketingu, a ile rzeczywistej chęci wykształcenia piłkarskiej inteligencji u zawodników.

Czym jest rozumienie gry?

Jakiś czas temu postawiłem takie pytanie w zarządzanej przeze mnie facebookowiej grupie „Trenerskimi oczami”(chętnych zapraszam do dołączenia) i przytoczę kilka odpowiedzi, które się tam pojawiły:

Nadanie celowości wykonywanym działaniom (co, jak, gdzie, kiedy) żeby drużyna odniosła z tego korzyść

T.O.

U trenera – znajomość konceptów/zachowań taktycznych na boisku i umiejętność ich rozpoznania w meczu (na następnym poziomie umiejętność reagowania – na boisku dzieje się X, jeśli zareaguję w sposób Y to prawdopodobnie wydarzy się Z)

U zawodnika – świadomość tego w jakiej sytuacji jestem, jakie mogę podjąć decyzje i jakie mogą przynieść skutki

K.Z.

Podejmowanie właściwych decyzji.

P.T.

Rozumienie gry – wiedza, co robić, co się dzieje w danej sytuacji meczowej.
Podejmowanie decyzji – rozumienie gry w praktyce.tr

K.W.

Umiejętność podjęcia najlepszej decyzji dla zespołu, wynikającą z obserwacji boiskowych i wizualizacji kolejnych przynajmniej 2 -3 etapów gry.

P.B.

Umiejętność zebrania informacji z otoczenia i przeanalizowania ich w celu stworzenia sobie przewagi lub w celu stworzenia i zakomunikowania przewagi partnerowi z drużyny

A.P.

To sposób myślenia o grze, o sposobach (strategiach) rozwiązywania sytuacji, które się w tej grze pojawiają.

M.S.

 

To obserwacja według właściwej kolejności piłki, przestrzeni, partnerów i przeciwnika, co prowadzi do podjęcia właściwej decyzji z piłką lub bez.

DEDUCTOR

Myślę, że każda z powyżej przytoczonych wypowiedzi jest bardziej bądź mniej dokładnym określeniem terminu „rozumienie gry”. Mimo że wszystkie są dla mnie wartościowe, to na potrzeby tego artykułu przedstawię swoją definicję, aby była jasność do czego się odwołuję.

Rozumienie gry, to wykorzystywanie wiedzy (konceptów) i zdolności percepcyjnych do przewidywania określonych zdarzeń podczas gry oraz reagowanie na nie w sposób maksymalnie skuteczny dla zespołu.

Trenera okiem

Dlaczego rozumienie gry jest tak istotne? Myślę, że najlepiej zobrazuje to fragment rozmowy Łukasza Olkow (Przegląd Sportowy) z zawodnikiem Bartłomiejem Pawłowskim (pomocnik, wypożyczony w sezonie 2013/2014 do hiszpańskiego klubu Malaga FC). Świetnie oddaje on stan w jakim znajduje się zawodnik niezbyt dobrze rozumiejący grę w momencie, kiedy nagle znajdzie się w środowisku, które z tym elementem nie ma najmniejszych problemów. Oto on:

Spróbuję to wytłumaczyć. Gdy trzeba było szybko pobiec, byłem jednym z najszybszych w drużynie. Podciąganie na drążku? Podciągnąłem się najwięcej razy. Tkankę tłuszczową też miałem najlepszą, Hiszpanie niekoniecznie dbają o dietę. Z dryblingiem też nie miałem problemu, wyróżniałem się. Kłopot robił się wtedy, gdy trzeba było wyjść na boisko i zagrać 11 na 11. Nie rozumiałem gry. W boiskowym myśleniu i reakcji na sytuacje byłem co najmniej o poziom niżej.

Wyobraźcie sobie, jesteście w obcym kraju, bez dobrej znajomości języka i nagle okazuje się, że to czemu poświęciliście całe życie i wydawało się Wam, że robicie dobrze, nie do końca takie jest. Zastanówmy się więc

Co składa się na rozumienie gry?

  1. Obserwacja pola.
    Rozumienie gry nie jest możliwe bez obserwacji. Zawodnik powinien wiedzieć na co patrzeć, w którym kierunku, a także kiedy. Mówiąc o percepcji nie mam na myśli odwracania głowy dla samego odwracania. Czy na żywo czy w internecie widziałem sesje treningowe, w których zawodnicy ćwiczyli bez przeciwnika, ale np. wybiegając do podania automatycznie odwracali głowę. Ruch ten nie generował jednak żadnej wartości dla zawodnika. Ot był, ponieważ trener nasłuchał się o obserwacji pola gry i w taki trochę nieudolny według mnie sposób nauczał jej zawodników.
    Obrócenie głowy powinno służyć zbieraniu informacji potrzebnych piłkarzowi do skutecznego działania podczas walki sportowej. Jest kilka elementów, które gracz powinien dostrzegać w grze. Są nimi: przestrzeń (wolna oraz zajęta), koledzy z drużyny, przeciwnicy oraz piłka (jeśli w danym momencie nie ma jej przy nodze). Oto jakie strefy ma do kontrolowania zawodnik na boisku:obserwacja
    Strefa nr 1 (nazwijmy ją po prostu widokiem). Jest to przestrzeń, którą zawodnik kontroluje naturalnie, łatwo, bez zbędnego wysiłku (dlatego oznaczyłem ją jedną gwiazdką) ponieważ znajduję się przed nim. Najczęściej w obrębie „widoku” znajduje się piłka.
    Strefa nr 2 (otwarta). Jest to przestrzeń pomiędzy obserwatorem, a celem gry (w tym przypadku jest to bramka przeciwnika, ale w innym może to być przeciwnik lub kolega z drużyny). W sytuacji przedstawionej na grafice obserwowanie jej będzie wymagało pewnego wysiłku (stąd dwie gwiazdki), ponieważ zawodnik kontrolując ją, będzie musiał stracić na krótki czas z oczu piłkę.
    Strefa nr 3 (ślepa). To wszystko, co dzieje się za plecami w kierunku przeciwnym do celu gry (bramki). Kontrolowanie jej wymaga największego wysiłku ponieważ gracz odwraca wzrok od piłki (czyli tego co najbardziej absorbuje uwagę), a także celu, który zawodnik chce zdobyć ( dlatego trzy gwiazdki). Wydaje mi się również, że trudność skanowania tej części boiska wynika z tego, że z reguły zawodnik obserwuje ją na samym końcu (piłka, później cel gry i dopiero strefa ślepa). Poszczególne pozycje na boisku mają również swoje wymagania percepcyjne np. skrzydłowy w ataku mający grać bardzo szeroko, przy linii, nie musi kontrolować tego, co dzieje się za jego plecami ponieważ zza boiska nikt nie wybiegnie.Im zawodnik jest starszy, tym jego wzrok powinien sięgać dalej. I tak kilkuletnie dzieci będą elementy najbliższe siebie (przestrzeń, kolegę z drużyny, przeciwnika). Zawodnicy 10 – 14 powinni dostrzegać przydatne elementy, które znajdą się w obrębie 1 – 2 formacji od nich. Natomiast starsi zawodnicy przy odpowiednim szkoleniu widzieć będą jeszcze więcej (najdalsze zakątki boiska).
  2. Posiadanie wiedzy.
    Uczeń na matematyce musi zostać nauczony pewnych zagadnień (np. mnożenia) przez nauczyciela. Wtedy będzie w stanie rozpoznawać zadania, w których trzeba zastosować iloczyn liczb i rozwiązywać je. Jeśli pedagog jest w stanie efektywnie przeprowadzić swojego podopiecznego przez proces nauczania, będzie on w stanie sam zrobić użytek ze zdobytej wiedzy i rozwiązywać kolejne ćwiczenia. Nie inaczej jest z piłkarzem. W procesie treningowym zawodnik musi doświadczyć określonych problemowych sytuacji na boisku i dostać (np. wprost czy przez odkrywanie) od trenera sposoby ich rozwiązań. Jeśli tak się nie stanie zawodnikowi będzie ciężko rozpoznać określone momenty w grze i odpowiednio szybko na nie zareagować (po wypowiedzi Bartłomieja Pawłowskiego wiemy już jak się czuje wtedy piłkarz). Elementów wiedzy (konceptów) do nauczenia jest bardzo dużo, nie ma na wszystkie czasu i to trener decyduje, które wybierze dla swoich zawodników. Pozostałe muszą oni zdobywać poprzez doświadczanie gry, popełnianie błędów i wyciąganie wniosków.Zawsze istnieje pewna, niewielka grupa zawodników, która jest w stanie poradzić sobie bez  nauczyciela. Elementy, które innych trzeba uczyć, pojawią się u nich naturalnie (tak jakby wcześniej byli już ich uczeni) i wynikać będą z ich inteligencji i postrzegania gry. Oni po prostu czują, że określone zachowanie w obliczu boiskowego problemu pomaga im lepiej grać.W piłce nożnej mamy problem ponieważ zweryfikować wiedzę jest trudno. Matematyka czy fizyka ma swoje prawa, które trudno podważyć. Stosując je zawsze dojdziemy do  poprawnego wyniku. W futbolu nie zawsze to co niby wydaje się prawidłowe, doprowadzi nas do wyznaczonego celu. Pewne jest natomiast to, że wiedza zostanie przedstawiona graczom w taki sposób, w jaki ich trener postrzega i rozumie grę. Jeśli osoba nauczająca dzieci widzi piłkę nożną przez pryzmat wysiłku fizycznego, to zawodnicy będą mieć wiedzę na temat interwałów, glikoliz, mleczanów, wysiłków tlenowych czy beztlenowych itp. W przypadku gdy trener zajmuje się grę samą w sobie, będzie zawodnikom mówić o ustawieniu ciała, obserwacji pola, komunikacji niewerbalnej, konceptach techniczno – taktycznych.
  3. Przyzwyczajenie mózgu zawodnika do podejmowania ciągłej aktywności.
    W skrócie nazwę ten punkt wytrzymałością mentalną. Cóż to takiego jest? Jest to umiejętność piłkarza do ciągłego myśleniu o grze. Szczególnie istotne jest ono w momentach kiedy zawodnik jest zmęczony lub gdy napotyka niepowodzenia. Przykład negatywny: zawodnik podaje piłkę tak, że przejmuje ją przeciwnik. Staje, wykonuje gesty rękami, krzyczy do kolegi, że „powinien tam być”, patrzy w ziemię, opuszcza ramiona, jest bierny.
    Przykład pozytywny: zawodnik podaje piłkę tak, że przejmuje ją przeciwnik. Natychmiast zauważa, że jego kolega z drużyny zaczyna naciskać rywala z futbolówką. Szybko zmniejsza dystans do niego, „kryje jego plecy”, nie pozwala przeciwnikowi podać piłki do środka, identyfikuje przeciwnika do krycia, komunikuje się z graczami ze swojej drużyny, trzyma głowę i ramiona wysoko, jest aktywny.
    Jak sama nazwa wskazuje „rozumienie gry” wymaga użycia rozumu właśnie w kierunku gry, a nie innych, mało istotnych rzeczy. Ten punkt wydaje się oczywistym, no bo jak to można przebywać na boisku i nie myśleć o grze. Jednak ogromna ilość zawodników nie jest w stanie tego robić. Po kilku niepowodzeniach kierują oni swoje myśli na poboczne tory zapominając o tym co powinni robić.
  4. Umiejętność komunikacji niewerbalnej zawodnika z piłką oraz tych bez niej.
    Odczytywanie mowy ciała wykorzystujemy w wielu sytuacjach: na randce, grając w kalambury, podczas rozmowy o pracę, spotkania ze znajomymi. Robimy to świadomie jak i podświadomie. Nie inaczej jest na boisku. Każdy ruch na nim powinien czemuś służyć i tak się dzieje np. ruch napastnika wymusza przesunięcie się obrońcy. Nie każdy zawodnik jednak jest w stanie to odczytać. Jeśli jesteś w posiadaniu piłki i twój kolega przybliża się do ciebie, to dobrze byłoby wiedzieć, co on tak naprawdę chce zrobić. Czy podbiega, aby dostać futbolówkę do nogi, czy może po to, aby odciągnąć przeciwnika od miejsca, gdzie będzie chciał ją dostać? Obserwując całą zaistniałą sytuację, jestem w stanie odczytać sygnały pochodzące z ciała partnera oraz przeciwnika i dostosować do nich moje zachowanie. Jeśli widzę, że kolega pokazuje ręką w kierunku swojej prawej nogi, zwalnia, obniża środek ciężkości i ustawia ciało tak, aby było ono „tarczą” chroniącą piłkę, to podaję mu ją do nogi. Natomiast jeśli rozpoznaję, że partner bardzo interesuje sobą przeciwnika (robi to celowo i chce, żeby ten za nim poszedł) i dodatkowo nie ustawia ciała do przyjęcia piłki, to czekam aż „wyciągnie” rywala, a następnie podaję piłkę za jego plecy do wybiegającego już tam po szybkiej zmianie kierunku kolegi. Jeśli jednak źle odczytam sygnały i zagram za plecy zamiast do nogi, to najprawdopodobniej stracimy piłkę. Jeśli tak się stanie, to jak ocenić kto jest winny? Obydwaj (ja i mój kolega) chcieliśmy dobrze, jednak popełniliśmy błędy w odczytywaniu sygnałów niewerbalnych. Dlatego nie sposób wyobrazić sobie zawodnika na wysokim poziomie rozumienia gry, bez opisywanej w tej punkcie umiejętności. Oczywiście rolą trenera jest poprawianie komunikacji niewerbalnej pomiędzy zawodnikami.
  5. Podjęcie decyzji.
    Oglądając np. Reprezentację Hiszpanii, dużo rzeczy w grze jej zawodników wydaje się proste. Dzieje się tak dlatego ponieważ gracze podejmują na boisku decyzje w taki sposób, aby nie komplikować gry, nie podejmować zbędnego ryzyka (tam gdzie nie jest to konieczne), być jak najbardziej efektywnym (choćby po to, aby mniej się męczyć).
    Za każdą decyzją na boisku stoi kilka czynników. Są to (w przypadkowej kolejności):
  • wiedza czyli zespół wiarygodnych informacji wraz z instrukcją jak je zastosować. Na samym początku pochodzi w dużej mierze od trenera, w późniejszym wieku zawodnik może poszukiwać jej sam.
  • umiejętności czyli zastosowanie posiadanej wiedzy w praktyce.
    Jeśli zawodnik nie posiada wiedzy dotyczącej rozwiązywania sytuacji na boisku, nie będzie posiadać także umiejętności do gry w piłkę nożną. Jego decyzje będą nieefektywne, a osiągnięcie wysokiego poziomu pozostanie w sferze marzeń.
  • doświadczenie.
    Pomaga lepiej selekcjonować informacje, ignorować rzeczy zbędne, nieprzydatne, a zauważać te istotne, pomagające w podejmowaniu decyzji podczas gry, Na podstawie doświadczenia zawodnik może przewidzieć co stanie się za chwilę i dostosować swoją decyzję.
  • nastawienie mentalne.
    Kształtowane poprzez rodziców (wychowanie w domu) oraz trenera (jego reakcje po błędach zawodnika). Jeśli gracz posiada wiarę we własne możliwości, będzie z większą ochotą podejmować odważne, momentami ryzykowne decyzje. Dzięki nim osiągnie sukcesy, ale poniesie także wiele porażek (które jednak nie zniechęcą do dalszych prób). Dzięki nim, a także wsparciu i informacji zwrotnej od trenera, zawodnik dowie się nad czym musi jeszcze popracować, jakie decyzje są w danym momencie pożądane, a jakie nie.
  • predyspozycje.
    Nie mamy na nie zbyt dużego wpływu. Mam tutaj na myśli choćby stosunek włókien szybko do wolnokurczliwych. Jeśli zawodnik posiada więcej tych drugich, nie będzie szybki, co może wpłynąć na jego decyzje np. podanie zamiast dryblingu.

Książka „Projekt rodzic”

Moja książka "Projekt rodzic czyli jako wychować piłkarza" niedługo ujrzy światło dzienne. Na ponad 300 stronach rodzic dowie się jak postępować w procesie szkolenia, aby zwiększyć szanse dziecka na zostanie profesjonalnym zawodnikiem. To także ciekawa lektura dla trenera, aby spojrzeć na gracza od trochę innej strony. Klikając poniższy przycisk możesz przejść na stronę książki i się na nią zapisać. Wtedy zostaniesz poinformowany m.in. o przedsprzedaży.

» Przejdź na stronę książki «

Przykłady

Bardzo wahałem się z podaniem przykładów. Jeśli jednak chcę, aby ten artykuł miał wartość edukacyjną, to ostatecznie uznałem, że nie może ich zabraknąć. Moje obawy natomiast wynikały z tego, że rozumienie gry przez zawodnika wynika z wizji, modelu, konceptów gry jakie przekazuje trener swoim graczom w procesie treningowym. Stąd dla jednego szkoleniowca dane zachowania będzie pożądane, a dla drugiego niekoniecznie. Starałem się zatem wybrać dosyć uniwersalne zachowania w pewnych sytuacjach, które wierzę, że chciałoby widzieć większość trenerów wymagających od swoich podopiecznych rozumienia gry.
W poniższych przykładach przyjąłem pewien skrót myślowy. Gdy piszę, że zawodnik nie rozumie gry, to nie znaczy, że w ogóle tak się dzieje, tylko że dotyczy to opisywanego elementu. Byłoby to co najmniej niemądre, oceniać ogół umiejętności na podstawie jednego zachowania.

I.

rozumienie gry 1

Zaznaczony zawodnik rozumie grę, gdy w tej sytuacji zostanie w tym miejscu,w którym się znajduje. Nie chodzi o dosłowne stanie, ale pozostawanie pomiędzy 4 zawodnikami przeciwnika. Dlaczego?

  • Dostrzega, że zawodnik z piłką nie jest atakowany więc nie potrzebuje pomocy
  • Absorbuje uwagę 4 zawodników
  • Daje wsparcie w luce, dzięki czemu podanie do niego, mija linię przeciwnika (4 zawodników)
  • Zachowuje odpowiednią strukturę do utrzymywania piłki. Pole przed bramką jest równomiernie pokryte

Kilka poprawnych wykonań zobaczycie w poniższym wideo (16″, 46″, 51″, 1’14”, 1’22”, 1’27”):


nierozumienie gry 1

W tej samej sytuacji zaznaczony zawodnik wybiega do zawodnika z piłką. To zachowanie może świadczyć o tym, że nie rozumie on gry. Dlaczego?

  • zawodnik z piłką nie jest atakowany więc nie potrzebuje pomocy, nie trzeba więc  do niego zbiegać
  • po wybiegnięciu drużyna ma jednego zawodnika mniej za linią przeciwnika. Podaniem do niego zespół nic nie zyskuje
  • wybiegający absorbuje uwagę tylko 2 przeciwników, dodatkowo przyciągając ich w pobliże zawodnika z piłką
  • struktura do utrzymywania piłki jest zaburzona. Zespół nie pokrywa równomiernie pola przed bramką

Przykłady takich niepożądanych zagrań możecie obejrzeć w poniższej analizie (27″, 41″, 1’07”, 2’09”)

II.

rozumienie gry 2

Zaznaczony zawodnik rozumie grę, gdy w zaprezentowanej sytuacji zejdzie niżej, aby stworzyć linię podania. Takie zachowanie jest w tym momencie pożądane ponieważ gracz z piłką jest w trudnej sytuacji, atakowany przez przeciwnika. Nie ma innego kolegi, któremu może podać  i istnieje duże prawdopodobieństwo, że drużyna straci piłkę.


nierozumienie gry 2

Jeśli w tej samej sytuacji zawodnik wbiega za plecy obrońcy, aby dostać piłkę lub stoi, jest bierny, może to świadczyć o braku rozumienia gry. Nie rozpoznaje on momentu, w którym jego drużyna może stracić piłkę i nie reaguje odpowiednio (nie pomaga) partnerowi z zespołu.

III.

rozumienie gry 3

Zaznaczony zawodnik gra w obronie. Jeśli rozumie grę, to wie, że w pierwszej kolejności powinien chronić przestrzeni za sobą czyli nie dać się minąć (nie pozwolić wejść przeciwnikowi za swoje plecy). Dlatego modelowe zachowanie powinno polegać na szybkim wybiegnięciu do przeciwnika, aby zmniejszyć mu pole działania i wywrzeć na nim presję, a następnie na wyhamowaniu przed nim i rozpoznaniu co dzieje się z piłką (czy futbolówka jest/nie jest kontrolowana przez rywala).


nierozumienie gry 3

Zawodnik wykazujący symptomy nierozumienia gry, w tej samej sytuacji dobiegnie do przeciwnika, ale nie zatrzyma się. Dla niego priorytetem nie będzie ochrona przestrzeni za sobą, tylko zabranie piłki, co bardzo ułatwia przeciwnikowi minięcie. Świetnie widać to na poniższym wideo.

Dlaczego zawodnicy w Polsce mają problemy ze zrozumieniem gry?

Dzieje się tak z trzech powodów:

  1. Polscy trenerzy nie mają wiedzy
    Moją wiedzę trenerską w Polsce zdobywałem dwojako. Tytuł trenera II klasy uzyskałem kończąc specjalizację „piłka nożna” podczas studiów na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Następnie wskutek zmian w przepisach, musiałem zrobić kurs uzupełniający UEFA A. Między wymienionymi powyżej szkoleniami upłynęło około 10 lat. Większych zmian na przestrzeni tego czasu nie zauważyłem. Powtarzane jak mantra technika (proste podbicie, wewnętrzna część stopy itd.), motoryka (jak kształtować moc, wytrzymałość, szybkość) i taktyka (jako systemy gry). Z racji tego, że temat rozwoju trenerów w naszym kraju bardzo mnie interesuje (uważam go za kluczowy czynnik na poziomie dziecięcym i młodzieżowych), zawsze pytam znajomych jak wyglądały ich kursy. Doświadczenia większości z nich są bardzo podobne do mojego. Niestety, ale należy stwierdzić, że osoby prowadzące wykłady nie rozumieją piłki nożnej na poziomie np. ich hiszpańskich odpowiedników i dlatego nie są w stanie przekazać wiedzy kolejnym pokoleniom, które niedługo ich zastąpią. Jedyną drogą wyłamania się z tego zamkniętego obwodu jest poszukiwanie wiedzy w krajach, które osiągają sukcesy i przenoszenie ich na swoje własne podwórko. Nie jest to łatwe ponieważ na początku trzeba przejść z etapy „nie wiem, że czegoś nie wiem” do „wiem, że czegoś nie wiem”. Jeśli damy radę to zrobić, dopiero wtedy zaczynamy otwierać oczy i dostrzegamy różnice.Odwołam się znowu do Hiszpanii ponieważ tam również kończyłem kursy trenerskie (niezwiązkowe). Różnica jest naprawdę kolosalna. Rozmowa jest tam prowadzona na poziomie detali.  Rozpatrywane są konkretne sytuacje boiskowe. Do ich rozwiązywania potrzebne są koncepty techniczno – taktyczne. Znaczy to, że każdy element techniczny jest osadzony w kontekście taktycznym.
    Przykład:przykład detaliZawodnik z piłką chce ją podać do lewego skrzydłowego. Chcemy żeby otrzymujący podanie użył wewnętrznej części stopy do kontroli (przyjęcia) piłki. Ale zależy nam również na tym, aby zrobił to w określonym kontekście taktycznym czyli: w którym miejscu 1,2 lub 3 powinien się ten skrzydłowy ustawić, aby przyjęciem minąć przeciwnika? Jedno (technika) łączy się z drugim (taktyka).Wyobraźcie sobie teraz, że uczestniczycie w kursie, podczas którego godzinami zajmujecie się takimi rzeczami. Chcecie przerwę nie dlatego, że się nudzicie (jak to ma miejsce w Polsce), ale dlatego, że Wasz mózg jest przeciążony od myślenia i potrzebuje odpoczynku. Czy widzicie już różnicę?
  2. Sposób patrzenia na piłkę nożną.
    Zapewne chociaż raz w ostatnich latach oglądaliście blamaże polskich zespołów w europejskich pucharach. Do studia telewizyjnego zapraszani byli i są emerytowani piłkarze, dziennikarze, eksperci, byli oraz aktywni zawodowo trenerzy. W rozmowach z nimi przewijają się zawsze dwie standardowe przyczyny, przez które kolejny raz polska drużyna zostaje pokonana: „byliśmy słabsi technicznie” oraz „byliśmy słabiej przygotowani motorycznie”. Nigdy nie usłyszałem nic na temat tego, że piłkarze nie wiedzą którą przestrzeń i kiedy zająć, który moment jest dobry do wbiegnięcia a który do zostania na pozycji, jak ustawiać ciało, aby widzieć jak największe pole gry itp. Uważacie, że przesadzam? Proszę bardzo (tylko w wersji angielskiej):https://youtu.be/9DQPcxO6Tx0Dlatego właśnie przez taki pryzmat patrzymy na piłkę nożną. Jesteśmy karmieni przez autorytety ww. przekazem i przyjmujemy go za jedyny prawdziwy. Takie postępowanie jest w pewien sposób uzasadnione, bo trudno wymagać od Kowalskiego, żeby szukał specjalistycznej wiedzy. Skoro ekspert mówi, to tak jest i kropka. Później Kowalski idzie do pracy, spotyka znajomego i powtarza bezrefleksyjnie, to co usłyszał.Do tego wszystkiego łyżkę dziegciu dokłada jeszcze sam PZPN. Jakiś czas temu stworzyłem grafikę i podpisałem ją „Quo vadis PZPNie?” (Dokąd zmierzasz PZPNie?) Kliknij na obraz, aby powiększyć.

    Na powyższym rysunku widać wyraźnie dwie rzeczy: brak spójności w samej organizacji PZPN (lewa strona o inteligencji vs prawa o motoryce) oraz gdzie Prezes Zbigniew Boniek widzi deficyty polskich zawodników. Jeśli jako społeczeństwo tworzymy sobie taki obraz piłki nożnej, nikłe są szanse na to, żeby gracze nagle patrzyli na nią inaczej. Jest to wypadkowa całego polskiego środowiska piłkarskiego.

  3. Trenerzy nie potrafią nauczyć zawodników.
    Posiadanie wiedzy to jedno, przekazanie jej zawodnikowi to drugie. Często przysłuchuję się trenerom, co mówią do swoich graczy. Pomijając samo to, że im podpowiadają (co u najmłodszych nie jest wskazane, tutaj tekst o tym), to część tych uwag jest sensowna. Natomiast patrząc na grające dzieci, nie można się tych „wskazówek” dopatrzeć w ich grze (stąd pewnie te podpowiedzi). Można więc z dużym prawdopodobieństwem sądzić, że trener ma jakiś zasób wiedzy, lecz nie umie przetransferować jej na swoich podopiecznych.Proces nauczania jest bardzo złożoną i indywidualną sprawą. Każde dziecko jest inne, w różnym tempie nabywa umiejętności i wiedzę, ma odmienne predyspozycje, motywują je inne czynniki zewnętrzne. Dlatego nie powinno się uczenia powierzać przypadkowi. I tutaj trochę usprawiedliwię trenerów i odwołam się do punktu drugiego. Jeśli trener nie kończył studiów o kierunku wychowanie fizyczne, ns których miał przedmioty przedstawiające metodologię jak nauczać (choć też ich roli bym nie przeceniał), to na kursach trenerskich w Polsce („związkowych”) o taką wiedzę będzie trudno. Żeby czuć się w miarę pewnie nauczając, trener powinien znać lub poszukiwać odpowiedzi na następujące pytania:

    1. Jak komunikować się z zawodnikiem? Kiedy mówić spokojnie, a kiedy energetycznie? Kiedy głośniej, kiedy ciszej, a kiedy w ogóle się nie odzywać? Jakiego słownictwa używać? Jak nie „blablać” tylko mówić konkretnie? (tutaj tekst o tym)
    2. Na czym polega traktowanie podmiotowe?
    3. W jaki sposób przedstawiać wiedzę, aby była przyswajana w jak największym stopniu?
    4. Jakie zmiany w mózgu zachodzą podczas uczenia się?
    5. Jaką rolę w procesie uczenia odgrywa błąd/porażka a jaką udane zagranie/zwycięstwo?
    6. Jaki jest cel uczenia się?

Aby jednak nie rozgrzeszać w 100% trenerów powiem, że jest wiele miejsc w internecie, w których można znaleźć przydatne informacje i samemu się wyedukować w tej dziedzinie.

Jakie korzyści ma zawodnik z rozumienia gry?

  1. Posiada wiedzę.
    Dzięki niej zawodnik rozpoznaje sytuacje na boisku i wie jak powinien się w nich zachować.
  2. Lepiej rozwiązuje boiskowe sytuacje.
    Zawodnik rozumiejący grę efektywniej rozwiązuje problemy, które napotka podczas gry. Przez efektywnie rozumiem wybieranie nieskomplikowanych rozwiązań z maksymalną korzyścią dla zespołu.
  3. Nie upraszcza gry.
    Nie stosuje ubogich środków np. kopania za każdym razem długiej piłki.
  4. Ma większą wiarę we własne umiejętności.
    Jeśli więcej rzeczy zawodnikowi wychodzi (większa efektywność), to automatycznie wiara we własne umiejętności zaczyna rosnąć. Również im więcej wiemy, tym jesteśmy spokojniejsi i pewniejsi.
  5. Ma większą radość z gry.
    Gra zaczyna zawodnikowi sprawiać większą przyjemność. Jeśli chcemy rozwijać rozumienie gry, to musimy oprzeć nasze treningi w przeważającej części na grach. Są one dużo atrakcyjniejsze dla graczy.
  6. Łatwiej uczy się kolejnych rzeczy.
    Na podstawie jednych przyswojonych ze zrozumieniem konceptów techniczno – taktycznych, łatwiej jest uczyć się kolejnych. Szczególnie jeśli będą ułożone w logiczną całość.
  7. Jest w stanie przewidzieć, co zrobi kolega z drużyny.
    Zawodnik dobrze obserwujący pole gry, komunikujący się niewerbalnie, mający wiedzę jak zachować się w określonych sytuacjach wie, czego może spodziewać się po swoim koledze z drużyny.
    Przykład:
    Wróćmy jeszcze raz do filmu:https://youtu.be/GhJzkR_qtFc

    Obrońca decyduje się wprowadzić piłkę i ściągać na siebie przeciwnika, bo przewiduje, że skrzydłowy stworzy mu linię podania (bez tego zachowania wprowadzający straciłby zapewne piłkę). Jest to przykład dobrej komunikacji między zawodnikami.

  8. Gra ekonomiczniej, mniej się meczy, jest bardziej efektywny pod względem energetycznym.
    Przykład:ekonomiczność
    Skrzydłowy ustawiając się w pozycji nr 1, przy dobrym podaniu będzie mógł użyć kontroli (przyjęcia) do wejścia za plecy przeciwnika. Gdy zajmie pozycję nr 2 będzie musiał włożyć dużo więcej energii w minięcie przeciwnika. Zamiast przyjęcia pozostanie mu pojedynek 1v1.
  9. Szansę na karierę w dobrej europejskiej lidze.
    Zawodnik rozumiejący grę ma szanse zaistnieć w dobrej zagranicznej lidze, gdzie optyka trenerów skierowana jest w pierwszej kolejności na to, jak ktoś gra w piłkę nożną, a nie na to, ile przebiega kilometrów podczas meczu czy przy jakim tętnie przekracza prób beztlenowy.

Jakie pytania może zadać sobie trener?

Jeśli po powyższej lekturze jako trener masz wątpliwości czy nauczasz rozumienia gry swoich zawodników, odpowiedz sobie szczerze na poniższe pytania.

  1. Czy wyposażasz swoich zawodników w narzędzia (koncepty), aby na ich podstawie reagowali świadomie i rozwiązywali sytuacje w grze?
  2. Czy Twoje treningi opierają się w większości na grach?
  3. Czy gry, które stosujesz, tworzą zawodnikowi problem?
    Przykład:
    Jeśli chcesz nauczać koncept z ochrony piłki, to gra w równowadze i z kryciem 1v1 tworzy problem zawodnikom, którego rozwiązaniem może (choć nie musi) być ochrona piłki
  4. Czy dążysz do tego, aby twoi zawodnicy grali samodzielnie? Czy zadajesz pytania i słuchasz odpowiedzi?
  5. Czy jesteś w stanie zauważyć nauczane koncepty w rywalizacji z innym przeciwnikiem?
  6. Czy rozwijasz percepcję (obserwację pola gry) u zawodników?
  7. Czy zatrzymujesz trening i dyskutujesz z zawodnikami na temat zaistniałej sytuacji?
  8. Czy zwracasz zawodnikom uwagę na to, co się wydarzy w następnej sytuacji i jak mogą na to zareagować?
  9. Czy pokazujesz zawodnikom możliwe korzyści z ich ruchu bez piłki?
    Każda negatywna odpowiedź powinna obudzić w głowie trenera wątpliwości, czy rzeczywiście dąży on do wyszkolenia zawodników inteligentnych, którzy wiedzą co dzieje się w grze (oczywiście pod warunkiem, że chce to robić).

Wydaje mi się, że powoli zbliżamy się do granic ludzkiego organizmu jeśli chodzi o przygotowanie motoryczne. Dlatego droga do sukcesu w piłce nożnej prowadzi więc w zupełnie inną stronę, a mianowicie w kierunku lepszego rozumienia gry przez zawodników. Trwanie w przygotowaniu motorycznym dla mnie jest czasem straconym. Im szybciej to w Polsce zrozumiemy tym lepiej. Bez tego nie jesteśmy w stanie nie tyle gonić najlepiej rozwiniętych piłkarsko krajów, co nawet zmniejszyć tempa, w którym one nam uciekają.

Książka „Projekt rodzic”

Moja książka "Projekt rodzic czyli jako wychować piłkarza" niedługo ujrzy światło dzienne. Na ponad 300 stronach rodzic dowie się jak postępować w procesie szkolenia, aby zwiększyć szanse dziecka na zostanie profesjonalnym zawodnikiem. To także ciekawa lektura dla trenera, aby spojrzeć na gracza od trochę innej strony. Klikając poniższy przycisk możesz przejść na stronę książki i się na nią zapisać. Wtedy zostaniesz poinformowany m.in. o przedsprzedaży.

» Przejdź na stronę książki «

Moim marzeniem było, aby zebrać w jednym miejscu w sieci większość informacji dotyczących rozumienia gry. Chciałem w prosty, przystępny sposób wyjaśnić na czym ono polega. Aż tak rozległej publikacji nigdzie nie znalazłem i uznałem, że jest ona potrzebna. Potrzebna trenerom początkującym jak i tym z dłuższym stażem, którzy jednak dochodzą do wniosku, że coś w naszym kraju jest jednak nie tak. Zaczynając pisać ten artykuł założyłem sobie, że nie będzie on krótki. Wiem, że takie teksty nie mają ogromnych ilości wyświetleń, ale nie taka jest jego rola. Ma on pełnić funkcję edukacyjną. Mam nadzieję, że udało mi się to osiągnąć.

Jeśli uważasz, że artykuł jest on wartościowy i chcesz mi w jakiś sposób podziękować za tę wiedzę, proszę udostępnij go dalej, aby dotarł do jak największej ilości osób. Odwiedź także

Poniżej znajdziesz inne moje teksty:

Najtrudniejszy zawód świata?

Rodzic kontra trener. Bitwa wszech czasów.

Raymond Verheijen „nokautuje” kurs wyrównawczy UEFA A

12 różnic między hiszpańską a polską piłką nożną

Kasa, misiu, kasa – czyli o zarobkach trenerów

Podziel się z innymi

Dodaj komentarz