Sylwester! Zostaję w domu! :)

Autor: Qatar National Day (Praca własna) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0) ]

Bieg Sylwestrowy zaliczony. Przebiegłem ponad 6200 metrów w dobrym tempie. Na koniec było rozdanie pucharów, losowanie nagród, mały poczęstunek oraz podsumowanie płockiego biegania. Całkiem przyjemnie. Za rok to powtórzę. Jestem coraz bliższy podjęcia decyzji o udziale w pierwszym maratonie w moim życiu. Mam duży respekt do tak długiego dystansu. Nie interesuje mnie przebiegnięcie dla samego przebiegnięcia,  jeśli wystartuje chcę uzyskać bardzo dobry rezultat. Żeby to zrobić, muszę być perfekcyjnie przygotowany. Stąd jeszcze się waham. Nie wiem czy jestem aż takim fanem biegania żeby poświęcić temu 3 miesiące ciężkich treningów. Mimo to kusi mnie bardzo żeby sprawdzić się na czterdziestu dwóch kilometrach.

Sylwester- ostatni dzień roku. Zostało „dziadkowi” kilka godzin i odejdzie w zapomnienie. Fryzury, kreacje, bale, imprezy- wszystko super tylko nie dla mnie. Ja zostaję w domu. Telewizja, komputer, książka- to mnie dzisiaj interesuje. Nigdy nie ciągnęło mnie do hucznego obchodzenia jakichś wydarzeń. Dla mnie jest to tworzenie sztucznych okazji do zabawy. Ja staram się świętować każdy dzień mojego życia więc takie jednorazowe wystrzały nie są mi potrzebne. W dodatku większość rozmów przed i po kręci się wokół alkoholu(ile wypić, kiedy urwie się film itp), którego w moim życie praktycznie nie ma.

Nigdy nie rozumiałem fenomenu postanowień noworocznych. Czym różni się dzień 31 grudnia od 1 stycznia? Dlaczego od tego drugiego można coś zacząć, a od tego pierwszego nie? Ludzie chyba bardzo potrzebują umieszczania postanowień w przyszłości, pewnie dlatego, że to zrobić najłatwiej, a ich niedotrzymanie nie niesie ze sobą żadnych poważnych konsekwencji(w krótkim terminie, bo nierzucenie palenia papierosów może doprowadzić np. do raka płuc). Po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że jest to wszystko głęboko pozbawione sensu.

Specjalnych życzeń nie będzie. Każdego dnia staram się życzyć wszystkim jak najlepiej.

Drodzy Czytelnicy… przeżyjcie Sylwestra na swój sposób, jeśli potrzebujecie przywitajcie Nowy Rok, nie zapomnijcie też o postanowieniach 😉 i spotykamy się przy lekturze kolejnego wpisu.

Serwus 🙂

Dodaj komentarz