Dochodziłem do tego kilka lat i wreszcie udało się. W tym roku nie latałem za choinką i nie zastanawiałem się jak ja przewieźć do domu. Ominął mnie zakupowy szał związany z wyborem prezentów i wpasowanie się w gusta obdarowywanych. Gotowania wielkiego nie było. Nie włączam zbyt często telewizji więc świąteczny nastrój mi się nie udzielił. Ograniczyłem się do dwugodzinnych odwiedzin rodziny, wysłania kartek i złożenia życzeń. Jeśli mogłem komuś przekazać pozytywną energię, to dlaczego tego nie rozbić… Czytaj dalej
Gdzie się podziały zwody?

W pierwszy weekend grudnia, razem z dwoma trenerami Królewskich, miałem możliwość oglądania niecodziennego jak na Polskie warunki wydarzenia. Mowa o III edycji Lech Cup. Zaproszenia przyjęły tak znakomite marki piłkarskie jak: FC Barcelona, Borussia Dortmund, Sporting Lizbona, Manchester City, Chelsea Londyn, Juventus Turyn czy PSG. Czytaj dalej
Uratował mi gardło…
Jakiś czas temu moje gardło znalazło się w opłakanym stanie. Miałem problem z prowadzeniem treningów, które odbywały się na hali. Wyręczał mnie trener asystent, a ja myślałem jak mogę sobie pomóc. Doszedłem do wniosku, że muszę mieć ze sobą ciepły napój, który ukoi moje gardło. Poszukałem, poczytałem i padło na kubek termiczny. Czytaj dalej
Super trener
Zaczynam pisanie bloga nietypowo, bo w czwartek w nocy. Na początku trzeba wypełnić go treścią więc częstotliwość dodawania nowych wpisów będzie większa niż zadeklarowana(środa-niedziela). Czytaj dalej

