Rodzic kontra trener. Bitwa wszech czasów.

robert-collins-333411-unsplash

Każdy z nas pełni w życiu określone role. Dziecko w szkole jest uczniem, na boisku jest zawodnikiem, w domu synem lub córką. Dorosły mężczyzna w związku z kobietą pełni rolę partnera, męża, a gdy mają potomstwo również rodzica – ojca. Analogicznie kobieta, jest żoną, partnerką, matką. W pracy bywamy pracownikami podległymi komuś lub tymi którzy stoją na czele zespołu odpowiadającego za jakiś projekt. Im bardziej aktywnie żyjemy, tym liczba ról się zwiększa. Na potrzeby dzisiejszego tekstu zajmiemy się dwoma z nich: trenerem i rodzicem (w kontekście jego roli w procesie szkolenia).

Czytaj dalej

Dziecko – książka zapisana przez rodzica

pexels-photo-236164.jpeg

Posyłając dziecko do klubu sportowego, rodzice chcąc nie chcąc, muszą mieć świadomość, że w pewien sposób obnażają się przed trenerami. Pociechy są ich wizytówkami, a środowisko nauki i rywalizacji sportowej idealnie uwydatnia dobre jak również złe cechy, nawyki, przyzwyczajenia, które w przeważającej większości zostały nabyte w ciągu krótkiego życia dziecka. Wnikliwy szkoleniowiec jest w stanie ze sporym prawdopodobieństwem określić jak dzieci są wychowywane, w jakim środowisku przebywają, a także powiedzieć co nieco o samych rodzicach. W dzisiejszym tekście, opierając się na swoich doświadczeniach (wspieranych przez moją żonę, która od 10 lat pracuje jako psycholog), przybliżę Wam, co trener może wyczytać z dziecka o jego rodzicielach.

Czytaj dalej