
Rozumienie gry, to jeden z moich ulubionych tematów w pracy trenera. Dla mnie wszystko zaczyna i kończy się na tym, czy zawodnik rozumie to, co dzieje się na boisku. Rozwijanie jego inteligencji uważam za rzeczą priorytetową, przez którą często zaniedbuję inne elementy wyszkolenia gracza. Jest to jednak zaniedbywanie świadome, ponieważ uważam, że zajęcia w klubie są od tego, żeby ćwiczyć te rzeczy, których dziecko nie jest samo w stanie doskonalić poza treningami. Żonglerka, czucie piłki, gra 1v1, to wszystko można robić samemu bądź z jedną towarzyszącą osobą. Natomiast koncept tworzenia linii podania według mnie może zostać zrealizowany tylko, gdy mamy dwie grające na przeciwko siebie drużyny. Chciałbym, aby ten artykuł był obszerną publikacją dotyczącą rozumienia gry czyli tego, czego przede wszystkim moim zdaniem brakuje zawodnikom szkolonym w Polsce.



Ze względu na pytania, które dostaję postanowiłem napisać krótki poradnik dla trenerów. Jego celem jest pokazanie w jaki sposób ja wybieram treści do nauki dla moich zawodników i co z nimi robię dalej. Jako że aspiruję do miana dobrego pedagoga, przedstawię Wam instrukcję oraz jeden przykład. Dostajecie kij, nie marchewkę. Dalej musicie kombinować sami. Jeśli nie będziecie rozumieć co robicie, to Wasza praca na dłuższą metę nie ma sensu. Oczywiście dla tych z Was, których poniższy tekst zainteresuje służę pomocą i wskazówkami, ale nie oczekujcie np. gotowych gier.